Po raz kolejny nie potrafimy zdobyć punktów u siebie, zatraciliśmy atut własnego boiska. Punkty w Radziejowie może zdobyć każdy. Takie wnioski nasuwają się po dzisiejszej porażce Startu z Notecią Gębice 1-2. Nie pierwszy raz w tym sezonie dużo lepiej w mecz weszli nasi zawodnicy. Przed pierwsze ponad 20 minut całkowicie dominowaliśmy na boisku. Najpierw po dobrze rozegranym rzucie z autu i przedłużeniu piłki przez Konrada Lewandowskiego mocno na bramkę gości uderzył Matusiak, lecz piłka zatrzymała się na słupku. W 23. minucie wyszliśmy w końcu na prowadzenie. Przed polem karnym Fijałkowski przesunął piłkę do Lewandowskiego, a ten pięknym strzałem otworzył wynik spotkania. Po tej bramce coś w naszej drużynie pękło i gra nie układała się już tak dobrze. Efektem słabszej postawy gospodarzy była bramka stracona do szatni autorstwa Daniela Aleksandrowicza. Po przerwie to znowu Start zaczął grać swoją piłkę. Zdobyliśmy przewagę w środku pola, co przełożyło się na stwarzane sytuacje bramkowe. Dawno nie oddaliśmy aż tylu strzałów na bramkę rywala. Dwukrotnie dogodnych sytuacji nie wykorzystał Aleksander Owedyk. Goście stwarzali sobie sytuacje głównie po stałych fragmentach gry. Po jednym z rzutów rożnych bitych w nasze pole karne Dawid Igła wybił piłkę przed pole karne, gdzie stał Pacia. Jego strzał z woleja tylko w sobie wiadomy sposób kapitalną paradą wybronił Łukasz Radaszewski. Konrad Lewandowski również kilka razy znalazł się w dobrej sytuacji, lecz piłką nie chciała wpaść do siatki. Stare piłkarskie porzekadło mówiące, że niewykorzystane sytuacje się mszczą sprawdziło się również dzisiaj. W 82. minucie nasze gapiostwo naszej defensywy wykorzystał Krystian Łuczak. Po tej bramce postawiliśmy wszystko na jedną kartę, narażając się na kontry. Ryzyko poniekąd się opłaciło, gdyż w ostatniej doliczonej minucie uderzony bez piłki w polu karnym był Adam Matusiak, a dobrze sędziujący mecz Adam Kosek wskazał na wapno. Po tej decyzji doszło jeszcze do przepychanek zawodników obu drużyn, za co arbiter wyrzucił po jednym zawodniku obu zespołów z boiska. Byli to Jakub Lewandowski (Start) oraz Daniel Aleksandrowicz (Noteć). Piłkę na 11. metrze ustawił Adam Matusiak, uderzył piłkę płasko w prawy, dolny róg bramki, lecz świetną interwencją popisał się golkiper gości, Szymon Cyranowicz. Po tym strzale arbiter zakończył zawody. Start 1-2 Noteć.

Skład Startu: Radaszewski - Świątkowski, D. Kardasz, Markowski (c), Igła - Słomczewski, Roszak (46' J. Lewandowski), Matusiak - Fijałkowski, Marczewski (46' Owedyk), K. Lewandowski.

W rezerwie pozostali: Dobrzycki, R. Lewandowski, Świerski, M. Adamkiewicz, Konwent.


Komentarze   

0 #1 noteć 2015-10-31 21:03
dziękujemy za mecz i życzymy powodzenia. Kibice dziś nie mogli się nudzić. Pozdrawiamy z Gębic!
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież